Ukraina i Gruzja w NATO – za i przeciw

Rosjanie głośno i konsekwentnie protestują przeciw otwarciu się NATO na Ukrainę i Gruzję. Dla Moskwy taka decyzja będzie oznaczała porażkę – bardziej prestiżową niż militarną – ale jednak. Obok tarczy antyrakietowej i obecności Amerykanów w Azji Środkowej rozszerzenie Sojuszu będzie kolejnym dowodem na „amerykański imperializm”. Z naszego punktu widzenia, wyrażanie takich obaw może wydawać się jedynie grą pozorów – przecież do tej pory narody Środkowej i Wschodniej Europy miały raczej kłopoty z rosyjskim imperializmem. Ale Rosjanie patrzą na świat trochę z innej perspektywy i nie można jej lekceważyć.

Rosjanie bronią się przed obecnością zachodnich struktur na poradzieckim terytorium. Co to oznacza? Tylko tyle, że wciąż uważają te tereny za „swoje”. Szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow straszy, że przyjęcie Ukrainy i Gruzji skończyć się może nieobliczalnymi konsekwencjami dla geopolitycznego ładu. Tak – Rosja niewątpliwie ma narzędzia, by destabilizować sytuację na Ukrainie, a szczególnie w Gruzji, gdzie może podsycać separatyzmy. Jeśli NATO nie wystraszy się tych gróźb – Rosja podnosząc teraz tak wysoko poprzeczkę, poniesie jeszcze bardziej spektakularną porażkę. Także jej obywatele zobaczą, że świat nie bardzo się przejmuje zdaniem Kremla – ignorował je już w sprawie Kosowa. To może Moskwę pchnąć w niebezpiecznym kierunku.

Czy więc NATO nie powinno czasem wsłuchać się w głosy z Rosji? Gdyby tak było, Polska nie byłaby dziś członkiem Sojuszu. Z drugiej strony, Ukraina i Gruzja to nie Polska. Gruzja długo jeszcze nie będzie w stanie spełniać sojuszniczych kryteriów, a Ukraina jest w sprawie członkostwa w NATO podzielona.

Decyzję Sojusz podjąć musi samodzielnie. I samodzielnie musi odpowiedzieć sobie na pytania – jaki miałby być cel przyjęcia do swego grona tych dwóch krajów i czy świat będzie bezpieczniejszy po tym, gdy Ukraina z Gruzją będą w NATO?

NATO wszak nie rozwiąże gruzińkich problemów z Abchazją i Południową Osetią. Pojawia się też pytanie, czy taki rozbudowany Sojusz dalej spełniałby te funkcje, na których zależało Polsce, gdy do niego aspirowała.

Ale można postawić też inne pytanie: czy świat, w którym Gruzja i Ukraina pozostaną w sferze wpływów Rosji, będzie równie bezpieczny?

Znając choćby pobieżnie historię, można zaryzykować stwierdzenie, że nie.

7 myśli nt. „Ukraina i Gruzja w NATO – za i przeciw

  1. ~marcin

    Nie NATO nie powinno wsłuchiwać się w głosy z Rosji. NATO powinno przyjąć Ukrainę i Gruzję o ile te kraje wyrażą chęć wstąpienia do sojuszu.Ustępowanie Rosji prowadzi tylko do tego, że rosyjskie ambicje imperialne rosną.Rosja ma respekt tylko przed siłą.

    Odpowiedz
  2. ~tyle na temat

    Wszystko mówi za przeciw. Jest to oczywista oczywistośći tak będzie, bo Niemcy tak chcą, a Niemcy mądre są.

    Odpowiedz
  3. ~mirekmostowiak@yahoo.com

    chetnie przeczytalbym podobny artykul oceniajacy mozliwosc wstapienia Izraela do Nato i ochlodzenia w ten sposob teperatury na bliskim wschodzie.

    Odpowiedz
  4. paid surveys

    hi!,I like your writing very a lot! share we be in contact extra approximately your post on AOL?
    I require a specialist in this space to resolve my problem.
    Maybe that is you! Looking forward to see you.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *