Rura jest prosta, a sprawa skomplikowana…

Piątkowe zamieszanie wokół rurociągu Jamał II pokazuje, jak wielki kłopot mamy z kwestią zakupu gazu od Rosjan. Splata się tu wielki biznes, wielka polityka, a nawet geopolityka, bo okazuje się, że zakup przez nas gazu jest także elementem naszych stosunków z Ukrainą. Po części powtarza się historia sprzed dekady, kiedy to Rosjanie chcieli budować przez Polskę tzw. peremyczkę, a więc łącznik ze Słowacją, który pozwalałby Rosjanom omijać Ukrainę. Zaprotestowaliśmy wtedy w imię solidarności z Ukrainą.

Jeden z ekspertów rynku energetycznego – Andrzej Szczęśniak, twierdzi, że ceną za to była decyzja o budowie Nord Stream – innymi słowy Rosjanie nie widząc w nas nadiożnych partnerów – dogadali się z Niemcami i my wyszliśmy na tym jak Zabłocki na mydle, bo Nord Stream omija też Polskę.  Czy ma rację – nie wiem. Gazprom pewnie i tak przystąpiłby do budowy Nord Stream.

Inna sprawa, że Ukraińcy nie bardzo nam pamiętali tę solidarność. Kilka lat później premier Jechanurow snuł plany ominięcia Polski przy innym projekcie energetycznym.

Niewątpliwie jest tak, że nie wysyłamy Rosjanom sygnałów zachęcających do współpracy – właściwie głośno mówimy, że kupujemy od nich gaz ze wstrętem, bo innego wyjścia nie mamy. Byłaby to postawa zrozumiała, gdybyśmy mieli dużo własnych zasobów, albo naprawdę zdywersyfikowali źródła importu gazu. Tymczasem niewiele w tym zakresie zrobiliśmy. Gazem łupkowym też jeszcze się nie grzejemy. Jako państwo tranzytowe powinniśmy być zainteresowani w tym, by przez nasze terytorium płynęło jak najwięcej surowców i towarów. Jeśli z jakichś powodów mamy rezygnować z takiej możliwości, powinny być podane wiarygodne argumenty.

Rząd ma teraz twardy orzech do zgryzienia. Najpierw musi wyjaśnić sprawę komunikacji we własnym gronie, potem kwestię tego, czy ktoś z rządu podejmował decyzję o podpisaniu memorandum w Petersburgu (wypowiedzi ministra Piechocińskiego są tu bardzo niejasne – niby wiedział, ale nie wiedział). Najważniejsze jednak, żeby dowiedzieć się, czy pomysł Rosjan jest na serio (a raczej nie), czy też próbują nas ładnie ograć. Jeśli tak – to wrzutka im się udała.

Jedna myśl nt. „Rura jest prosta, a sprawa skomplikowana…

  1. ~Marek Żak

    Gazprom nie zbudował drugiej nitki – źle. Zbudował Nord Stream – drugi pakt Ribbentropp-Mołotowi. Teraz chce zbudować drugą nitkę – Targowica.
    Zawsze źle.To nasza specjalność.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *