Zły rok dla Europy Wschodniej

Wojna, ponad cztery tysiące zabitych, aneksja Krymu, nowa zimna wojna między Wschodem i Zachodem, kryzys gospodarczy, wzrost cen, obniżenie jakości życia wielu milionów ludzi, wrogość między narodami Ukrainy i Rosji, zawrócenie Armenii z drogi do Europy, zaostrzenie sytuacji w Górskim Karabachu (znów zabici), strzelaniny w Groznym, prześladowanie Memoriału, wyroki na Nawalnych – to tylko niektóre złe rzeczy, jakie przytrafiły się na terytorium poradzieckim w 2014 roku. Jest tego więcej. Bowiem nawet sytuacja w Gruzji czy w Mołdawii nie jest już tak oczywista, jakby się chciało.
Wszystkie te niepokojące zjawiska mają jeden wspólny mianownik: Władimir Putin.
Niestety ten człowiek zepsuł wielu milionom ludzi życie w ostatnim czasie. I niestety nic nie zanosi się na to, by w 2015 roku miało być wiele lepiej. Liche zawieszenia broni w Donbasie nie przynoszą skutku, recesja może się jeszcze tylko pogłębić, a Putin może napsuć jeszcze wiele krwi.
Niektórzy wieszczą powrót do czasów zimnej wojny, inni widzą analogie z 1998 rokiem (wielki kryzys w Rosji i w następstwie w krajach ościennych).
Nie bardzo widać recepty – jedynym wyjściem wydaje się dalsze naciskanie na Putina poprzez sankcje i mocniejsze wspieranie proreformatorskich rządów krajów Europy Wschodniej.
To oczywiście trochę schizofreniczne, bo wsparcie, które Zachód może zaoferować na przykład Ukrainie, zostanie „zjedzone” przez kryzys na Ukrainie wywoływany złym stanem objętej sankcjami gospodarki rosyjskiej (Ukraina jest mocno związana gospodarczo z Rosją). Błędne koło.
Pocieszające w tym wszystkim jest jedno. Gołym okiem widać, że „imperium Putina”, którego wszyscy się tak boją wcale nie jest takie silne. Gospodarki Rosji jest wrażliwa i słaba. Stać go na wysyłanie „dobrowolców” do Donbasu, fruwanie samolotami przy granicach NATO i… to właściwie wszystko.
Putin więc niby wiele osiągnął – olimpiada w Soczi, „ozdyskanie Krymu” ale tak naprawdę jego Russkoje igristoje, jakiego sie napił w tego sylwestra też musiało być wyjątkowo cierpkie.

2 myśli nt. „Zły rok dla Europy Wschodniej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *